Kilka miesięcy temu narzekałem, że Plus ma gdzieś klientów i serwuje im telefony po horrendalnych cenach. Wtedy też decyzja zapadła, że przechodzę do Play. Czekałem tylko na strategiczny moment, kiedy odpowiedni telefon będzie w odpowiedniej cenie.
No i przegapiłem ten moment. Początkowo chciałem kupić HTC Wildfire – HTC mówi samo przez się, ale rozdzielczość 320×240 niespecjalnie zachęca do kupna. Mój świętej pamięci sony ericsson miał taką, a teraz miałby już 4 lata. Znajomy z klasy rzucił hasłem o ZTE Blade – na pierwszy rzut oka – chińskie. A ja chińszczyzny nie jadam. Takie miałem założenie, dopóki nie spojrzałem na jego parametry.
Blade jednak bije Wildfire jakością wyświetlacza o głowę, a na dodatek jest tańszy. Poszedł impuls, więc i ja poszedłem do salonu Play.
- Grov
- ZTE Blade chcę kupić
- Konsultantka
- Ale na pewno? Może inny telefon?
- Grov
- A dacie coś z takimi parametrami?
- Konsultantka
- Mamy tutaj takiego HTC Wildfire
- Grov
- To ja poczekam jednak na tego ZTE
Pani miała krzywą minę, ale wysłała zamówienie do magazynu na „może jutro”. Czekam na to jutro od dwóch tygodni. Okazuje się, że Play po prostu nie ma już tych telefonów. I nie zapowiada się, żeby szybko je znów sprowadzili.

Nie wiem jak wyglądają umowy między operatorami, a producentami sprzętu. Ale HTC musiało dać bardzo korzystne warunki, bo jego wersja telefonu dla mas jest u wszystkich polskich operatorów i dosyć mocno przez nich promowany.
Wygląda na to, że Play’owi nie opłaca się robić mu bezpośredniej konkurencji. Tańszy i lepszy chiński smartphone mógłby skutecznie zmniejszyć jego sprzedaż…
Dlaczego nie weźmiesz zwykłego HTC Desire? Starszy jest od Wildfire, ale ekran lepszy :)
@Tom: Między innymi dlatego, że Desire jest od niego dwa razy droższy. ;)
Poczekaj na Wildfire S.
w orange to samo:/, chwilowo niedostępny, z moich obserwacji już 2-3 tyg.
@paweł: Ostatnio zajrzałem na stronę playa, to ZTE przez jakiś czas znów był dostępny, ale jego cena znacznie wzrosła.
Ale żeby w Orange też mieli ten kłopot z dostawcą… w końcu Orange miał jego „specjalną” wersję dla siebie.
W każdym razie, mnie się znudziło czekanie niedługo po publikacji tego wpisu i kupiłem LG Swift Plus. ;)