Plus my ass

Mój stary Sony Ericsson k550 odmówił posłużeństwa dawno temu – pożytek z niego był taki, że dostałem za niego dwa piwa. Natomiast używanie Noki 6230 zaczyna mnie poważnie martwić. Na szczęście niedługo kończy mi się umowa w Plusie, więc pewnie zaoferują coś ciekawego :) – sobie myślałem.

Zajrzałem na ich stronę. Zamknąłem. Zatrzymali się z cennikami dwa lata temu, ktoś tu się chyba poczuł zbyt pewnie na rynku.

HowTo: Prawo Jazdy

Każdy młodziak chce móc samodzielnie jeździć samochodem, każdy musi przejść przez ten dziwny etap kursu nauki jazdy. Poznajesz nowy samochód, próbujesz udobruchać sprzęgło, które się na tobie uwzięło.

Zaczyna się niewinnie, jeździsz sobie po placu, do przodu – do tyłu, gość który siedzi obok wspiera cię duchowo. Umawiasz się na kolejne jazdy. Instruktor zawsze pyta, czy pasuje ci godzina którą ustalił, ale nigdy nie zaakceptuje tego, że jesteś wtedy zajęty (np. śpisz).

Programista na starość

W społeczeństwie panuje przekonanie, że informatyk to dobrze zarabiający zawód, który jest względnie łatwy do nauczenia. Od dzieciaka siedzisz przy kompie, to czemu miałbyś nie pójść na studia i zaraz po nich zbierać kokosów, nie? ;)

W tej chwili panuje moda na serwisy społecznościowe, to na nich kręci się największy biznes. Technologia pozwala na tworzenie zaawansowanych aplikacji internetowych, powstaje wiele naprawdę świetnych startupów, które ułatwiają życie – zwłaszcza tym, którzy go nie mają. :) Prawie wchodzimy w web 3.0.

BlogDay 2010

Mamy 31 sierpnia, deszcz za oknem, wyż znad Skandynawii, katole przed krzyżem i tradycyjny wpis polecający 5 bloggerów. Wszystko na swoim miejscu.

Na dzisiaj miałem zaplanowany inny wpis, ale musieli przerwać mi pisanie. Czytnik RSS dosadnie przypomniał mi o dniu bloggera. Ogólnie zasada jest taka, żeby chociaż raz w roku z czystym sumieniem zrobić komuś dobrze. Ja też to robię.

Ale w tym roku będzie trochę inaczej, podzieliłem sobie linki do 5 kategorii, żebym nie podał wszystkiego co związane z front-endem.

Ewolucja bloga #2

Po roku używania stylu k2-podobnego naszła mnie ochota na całkowitą odmianę, poprzedni motyw zaczął mnie martwić. Coś naszkicowałem na kartce, wyrzuciłem ją do śmieci i zakodowałem ogólny projekt htmla. Wystarczyło zakodować do WordPressa…

I tak przesiedziałem nad nim 2 miesiące, napisałem 700 linijek CSS i nie napisałem żadnego wpisu. Niektórym pewnie zajęłoby to w okolicach tygodnia, ale Gothicy i te wszystkie inne same się też nie przejdą. :-) Ale wreszcie mogę pokazać publicznie wersję, której się nie wstydzę.