Risen to świetnie zapowiadająca się gra cRPG tworzona przez zespół Pirania Bytes. Przez fanów już jest uznawana za godnego następcę Gothica, czy będzie faktycznie godny przekonamy się w październiku, a raczej wy się będziecie mogli przekonać, bo ja tej gry nie kupię przez pewnie długi czas po premierze. Wydawcą Gothica w polsce od zawsze był CD-Project, wydawać by się mogło, że i tym razem się dogadają, ale niee… Dogadali się z CENEGĄ.
Może w 2005-06 roku była dobrym dystrybutorem, o czym świadczą liczne nagrody, ale dość wyraźnie zaczynają ciąć koszty. Teraz, dwa miesiące przed premierą (w sam raz, aby się poduczyć angielskiego) zostaliśmy poinformowani o tym, że CENEGA nie spolszczy risen’a w edycji dla XBOX360! Zastanawiam się po co kupować tę grę w polsce, skoro za granicą przez wujka pewnie będzie można ją wyrwać taniej. Ech… problem w tym, że nie każdy wujek jest za granicą, a koszty przesyłki też niemałe. A jak się ten nasz wydawca tłumaczy? :-) O tak:
Jednym powodów takiej decyzji jest brak gwarancji wydania wersji polskiej na równi z innymi wersjami językowymi. Mając na uwadze wierną rzeszę fanów gry czekających na wydanie tego tytułu nie mogliśmy kazać im czekać!
To sarkazm? WTF?! Risen jest grą fabularną, ona musi mieć pełną polską lokalizację, gracze czekają na grę w którą mogą się wczuć, to nie jest strzelanka, ani RTS w którym prawie nikt nic nie mówi. Gdy CD-Project przedłużyło premierę polskiej wersji Gothica 3 o prawie miesiąc, ktoś narzekał? Niektórym było smutno, ale nie narzekali. A może ja o czymś nie wiem, może gracze mający konsolę statystycznie dobrze sie czują w angielskim klimacie. ;-) Za 140zł na PC będziemy mogli zagrać z wersją kinową, opinię na ten temat mam taką samą jak z oryginalną wersją na x360 . Nasuwa się pytanie, za co my płacimy? Czy kryzys aż tak podniósł stawki, że dubbing nie wchodzi w cenę gry? Nie jestem w stanie wymyślić racjonalnego wyjaśnienia.
Oczywiście takie rozwiązanie na pewno ma też swoich sprzymierzeńców. Powszechnie wiadomo, że oryginalne głosy są często lepsze od dubbingowanych. Tym razem mogłoby być to samo, grając w wersję kinową mamy pewność, że nie zaskoczy nas spartolony dubbing. Mimo wszystko nie kupowałbym pre-ordera z prostych powodów:
- Wygórowana cena, jak w każdej nowości,
- Nie wiadomo, czy gra nie okaże się klapą.
Sam kiedyś się na tym złapałem, kupiłem przed premierą Gothica 3. Zagrałem w niego po niecałych dwóch latach od zakupu, fabuła i tak okazała się totalną porażką. A kiedy pierwszy raz grałem w G3 u siebie na kompie, kosztował już dwa razy mniej. :-)
Licz na to, że na pewno dla Ciebie ją ściągnę, zainstaluję, przetestuję i opiszę na blogu :)
Podziękować, na pewno przeczytam. :-) Chociaż za piractwem nie
przesadamtfu przepadam i nie namawiam. Ach to T9.He he, fajny temat :P A co do G3 muszę się zgodzić, fabuła jest beznadziejna! Już lepszą ma moda na sukces. :<
Tak,tak..to wszystko zawsze się źle kończy,a
co do gothica 3..
Nie warto tego tematu poruszać :D