Kilka dni temu została otwarta oficjalna baza rozszerzeń dzięki której będziesz mógł dostosować Chrome do swoich potrzeb równie dobrze, co firefoxa. Pewno tobie też brakowało kilku funkcji, a może tutaj znajdziesz jedną z nich? :-)
Rozszerzenia działają od wersji rozwojowej: 4.0.x.
1. RSS Subscription Extension – Wyszukuje na stronie kanał RSS / ATOM, a gdy taki się pojawi dodaje do paska adresu ikonkę kanału. Po kliknięciu mamy możliwość wyboru i dodawania nowych czytników, do których strona zostanie dodana. Jeśli korzystasz wyłącznie z Google Reader’a i chcesz zaoszczędzić klikania, to zainstaluj Google Reader RSS.
2. Google Mail Checker – Sprawdza czy do twojej skrzynki nie wpadł nowy mail oraz natychmiast cię o tym informuje. Jedna z bardziej przydatnych funkcji. Nie muszę wpadać co jakiś czas na iGoogle, żeby sprawdzić czy nie ma nowej poczty.
3. Pendule - Bardzo przydatne rozszerzenie dla osób zajmujących się stronami WWW. Niestety jedno z nielicznych w tej kategorii. Można dwoma kliknięciami sprawdzić czy strona validuje, ukryć obrazki, pokazać atrybuty czy pobrać kolor z określonego fragmentu strony. To ostatnie jest chyba najbardziej przydatne, a jak na razie kiepsko działa.
4. Chromium Delicious plugin – Mały dodatek, wyświetlający ikonkę serwisu Del.icio.us — pozwalającego gromadzić w jednym miejscu linki do przydatnych artykułów lub stron. Po wciśnięciu wyskakuje dodatkowe okienko zawierające formularz dodawania linku. Zapisujesz i gotowe, strona się dodaje, a okienko znika. Bardzo efektywne rozwiązanie.
5. WOT – Rozszerzenie znane z Firefoxa. Ostrzega cię przed witrynami które mogą być dla ciebie niebezpieczne oraz nie pozwoli wyświetlić strony oznaczonej jako krytyczna. Bazuje na systemie zaufania, możesz ocenić każdą stronę pod względem 4 kategorii.
6. Speed Tracer – Diagnozuje wydajność twojej strony internetowej. Przedstawia na słupkach i wykresach czas poszczególnych procesów ładowania strony oraz co przeszkadza przeglądarce. Tak w telegraficznym skrócie. Na ten dodatek mógłbym poświęcić cały wpis. I pewnie niedługo to zrobię.
7. Google Quick Scroll – Podczas wyszukiwania informacji w Google, domyśla się czego możesz szukać i przerzuca cię do tego konkretnego fragmentu tekstu. Nie działa jeszcze idealnie, ale po poprawkach może być całkiem przydatne. Ach, nie zdziw się jeśli go zainstalujesz i nic się nie zmieni. Google speed scroll ujawnia się tylko, gdy uzna to za słuszne i pomocne.
Po instalacji kilku dodatków zaczyna się robić problem. Większość dodaje swoje ikonki do paska narzędziowego, gdy zainstalujemy ich więcej, robi się chaotycznie. Niestety minimalizm i estetyka nie chodzi w parze z funkcjonalnością.

Polecam samemu przejrzeć oficjalną bazę, instalować, uzależniać się od Google i dalej wysyłać im swoje dane. ;-)
Wraz z możliwością instalowania dodatków, Google Chrome stało się bezpośrednią konkurencją dla Firefoksa. Teraz tylko czekać na stabilną wersję i wzrost procentowy w megapanelu.
Korzystacie jeszcze z jakichś rozszerzeń? Można śmiało wrzucić.
Właśnie przerzuciłem się z FF na Chrome – i jest lepiej, a przede wszystkim szybciej. FF dostawał już czkawki. Jeżeli chodzi o dodatki to polecam jeszcze LastPass – a obawy o swoje dane, nie dajmy się zwariować to ja decyduję co jest o mnie w sieci i mam tego świadomość.
Konieczność rejestracji skutecznie mnie zniechęciła do LastPass. Za to szczerze polecam Google Quick Scroll. Pokazanie miejsca które nawiązuje do szukanej frazy jest genialne! :)
Z fx’a wciąż korzystam ze względu na narzędzia (tj. Firebug, ColorZilla). Chrome nie posiada żadnego dobrego pakietu wspomagającego klepanie kodu.